czwartek, 8 marca 2018

Być kobietą? Lubię to!

Kiedy jesteś dzieckiem jedyną kobietą w Twoim życiu jest mama, no czasem jeszcze babcia. W przedszkolu poznajesz koleżanki, które Cię często wnerwiają, bo chcą się bawić z Tobą w dom i ubierać lalki. Szkoła często zmienia Twoje spojrzenie na kobiety. Tam poznajesz ich więcej, o różnych charakterach i wyglądzie. Na początku masz ochotę je wszystkie pozabijać, bo są takie irytujące! Jednak dalsze szczeble edukacji weryfikują Twoje zdanie na ich temat. Poznajesz ładniejsze koleżanki siostry i zaczynają Ci się one podobać. Pojawiają się pierwsze zauroczenia, uczucia, emocje, z którymi masz do czynienia właściwie do dziś. Przez całe swoje życie próbujesz zrozumieć kobiety. Trzeba przyznać - dość trudny cel sobie wyznaczyłeś....

Tak naprawdę my same często mamy problem ze zrozumieniem siebie, z określeniem kim jesteśmy i jakie chcemy być. Z jednej strony chcemy czuć się kochane, podziwiane, z drugiej odpychamy komplementy, które słyszymy:

-Ładnie dziś wyglądasz!
- E coś Ty, mam brzydkie włosy, nie wyspałam się, a do tego wyskoczył mi pryszcz i...

I tak możemy w nieskończoność. Dlaczego?! Facet nam prawi komplementy, a my zaczynamy go przekonywać jakie jesteśmy złe. Nie wspomnę już o tych wszystkich dietach, głodówkach i ciągłym odchudzaniu...

- Boże, jak ja wyglądam! Tu wałek, brzuch jak piłka, krótkie i grube nogi, a te biodra - jak szafa! Jak Ty możesz mi mówić, że jestem ładna?!

Ej kobiety, serio?! Czasem przestaje mnie dziwić, jak któryś z moich znajomych mówi, że my tylko komplikujemy sobie życie. Trzeba przyznać, że niekiedy jesteśmy w tym mistrzyniami! A później ci faceci pamiętają tylko to nasze marudzenie, humory i przestają nam mówić cokolwiek, bo przecież i tak to obrócimy przeciwko sobie. No i przeciwko nim oczywiście. A później niby mamy pretensje dlaczego nikt nie zauważa naszej nowej fryzury albo sukienki... Czasami same do tego doprowadzamy, wiecie? Jakby nie wystarczyło po prostu "dziękuję". Wszyscy czuliby się lepiej. My - bo ktoś nas pochwalił, zauważył, on - bo zdobył u nas plusa i wprawił w dobry nastrój. Nauczmy się przyjmować komplementy i dziękować za nie! Nagle okaże się, że ludzie są dla nas mili, że my same zaczynamy się uśmiechać patrząc na odbicie w lustrze. Polecam każdemu! :) Nie chodzi oczywiście o to, by na siłę wymagać samych pochwał. Chodząc za facetem i ciągle mu przypominając, by nie zapomniał nam przypadkiem powiedzieć czegoś miłego, osiągniemy odwrotny skutek. Od czasu do czasu przyda nam się także ktoś, kto będzie nas ściągał na ziemię. Na przykład kiedy w trakcie zakupów zapragniemy kolejnej świetnej, super modnej bluzki (jakiejś dwusetnej w naszej szafie). 

A jak my kobiety oglądamy filmy? Ile razy któryś z moich znajomych śmiał się z reakcji damskiej części "widowni", kiedy to wpatrywałyśmy się w ekran z maślanymi oczami widząc jakiegoś przystojnego aktora. (swoją drogą, zwróciłyście kiedyś uwagę jak się w tej chwili zachowują wasi męscy towarzysze?) Nie ma także oporów przed westchnieniami, kiedy okazuje się, że bohaterowie wrócili do siebie po poważnej kłótni. No i tak, płaczemy na filmach! Drodzy panowie - to normalne, nie należy wówczas uciekać, chować się, albo się z nas wyśmiewać. Tak już mamy - emocje biorą górę i już! Nie musicie nam tłumaczyć, że to tylko film, my doskonale o tym wiemy, a mimo to, czasem nie potrafimy się powstrzymać przed okazaniem emocji. Oczywiście, nasze reakcje bywają różne... Możemy płakać, śmiać się, zasłaniać oczy i odwracać głowę (choć horrory nie zawsze wywołują strach, przytulić na uspokojenie nigdy nie zaszkodzi :) ).

Panowie nie mają z nami łatwo także jeśli chodzi o takie codzienne życie. Wyrażenie "posprzątaj to" pojawia się dość często i nie myślcie, że to nam się znudzi. Tak samo zawsze będziemy tłumaczyć, czym się różni spódniczka od sukienki, czy maskara od eyelinera... Choć myślę, że akurat z tym idzie co raz lepiej :)

Nikt też nie zrozumie, dlaczego wymagamy porządku i czystości, a mamy taki chaos w torebce. Choćby nie wiem jak duża była nasza torebka - zazwyczaj czegoś w niej szukamy. Niemożliwe jest więc, by ktoś inny odnalazł się w tej torebkowej dżungli.

Często lubimy planować. Zapisujemy ważne rzeczy w notesie, robimy listy zakupów, układamy plan dnia, a jednak lubimy niespodzianki. Spontaniczne wyjazdy, odwiedziny, spotkania - to coś, co sprawia, że wszystkie poczynione rozpiski i notatki odchodzą w niepamięć.

Lubimy być niezależne i samodzielne, a jednak miło jest, gdy ktoś otworzy nam drzwi, przepuści w kolejce, czy pomoże zmienić koło. O tak... dochodzimy do wątku samochodowego. Może nie znamy się na tych wszystkich płynach, kabelkach i kontrolkach, a auto wybieramy ze względu na kolor, to jakoś sobie radzimy. Może nie mamy dobrej orientacji w terenie lub świetnych umiejętności parkowania, a jednak jeździmy, próbujemy i znajdujemy. Nie wierzę, że tylko kobietom przytrafiają się różne samochodowe wpadki. Sama jestem kierowcą i przyznaję, że potrafię wygłupić się przed facetem jakimś pytaniem albo rozpaczliwą prośbą o pomoc w najprostszej czynności. Jesteśmy tylko ludźmi! Wielokrotnie miałam też okazję podziwiać zmagania panów w tym okrutnym, zaplątanym komunikacyjnym świecie. Różne zdarzają się sytuacje, wierzcie mi :)

Jakby tak to wszystko podsumować to jest trochę tych naszych głupstw, z którymi muszą się zmagać ludzie z naszego otoczenia. Marudzimy, gadamy bez końca, odchudzamy się miesiąc, by przez dwa kolejne znów się objadać, miewamy huśtawki nastrojów, wybuchamy bez powodu, przechodzimy pms, wynajdujemy kolejne oznaki cellulitu i zmarszczek, chcemy operować sobie nosy, biust, pośladki, uszy, zawsze mamy za mało ubrań, marzymy o wielkich miłościach jak z książek, kierujemy się uczuciami, zmieniamy fryzury, kupujemy mnóstwo najróżniejszych kosmetyków, pijemy wino z przyjaciółkami, tańczymy kiedy mamy dobry humor, płaczemy, gdy jest nam źle, ale czy naprawdę to jest takie straszne? Przecież to właśnie w nas zakochują się mężczyźni! :) I nie zaczynajcie teraz wymieniać rzeczy, które musiałybyście w sobie zmienić, by ktoś na Was zwrócił uwagę, bo wiecie co? Najpierw musimy zaakceptować i pokochać same siebie, by móc się otworzyć na miłość innych. Musimy odnaleźć w sobie siłę, swoją prawdziwą osobowość i rozwijać je jak najlepiej. Musimy poznać swoją wartość i przekonać się, jakie jesteśmy dobre! Jeśli same będziemy siebie szanować, inni także będą to robić. Kiedy będziemy się uśmiechać, ludzie odwzajemnią nam uśmiech. Kiedy nauczymy się przyjmować komplementy (ale też czasem krytykę) zobaczymy znacznie więcej. Przyznam Wam, że ja sama mam z tym problem, a mój Mąż wciąż uparcie powtarza mi, ile jestem warta i jak wiele znaczę. Może kiedyś to w końcu zrozumiem :) 

  

Drogie Panie - bądźcie sobą! Nie zapominajcie, ile jesteście warte! Co z tego, że nie zawsze wyglądacie tak, jakbyście tego chciały - czas pozbyć się kompleksów! Szukajcie tego co w Was dobre. Dbajcie o mężczyzn, którzy Was otaczają, pokażcie jakie jesteście wyrozumiałe, piękne, kochane i mądre. Uśmiechajcie się do swojego odbicia i ludzi, których spotykacie. Zobaczycie, że będzie Wam lżej :)

Panowie - akceptujcie i kochajcie nas takie, jakie jesteśmy. Bądźcie dla nas wsparciem i podporą. Pamiętajcie, że jak każdy, mamy chwile słabości, ale nie znaczy to, że nie lubimy się cieszyć i czerpać z życia jak najwięcej. Zostańcie przy nas, nawet jeśli czasem będziecie mieli nas dość - odwdzięczymy się i odwzajemnimy, kiedy to Wy będziecie nas doprowadzać do szału :)

2 komentarze:

Musisz to zobaczyć!

Jak zorganizować wieczór panieński lepszy od marzeń

Już kilka razy wspominałam Wam, że wkrótce wychodzę za mąż. Kiedy w styczniu zaczęliśmy załatwiać wszystkie sprawy związane ze ślubem i wese...