poniedziałek, 18 września 2017

Torebka dla Panny Młodej

Kobiety lubią mieć przy sobie wszystko, co potrzebne. Nasze torebki w oczach mężczyzn są niezbadanymi obszarami, w które strach się zagłębiać - nigdy nie wiadomo co kryją. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę mam chyba wszystko w swoich torebkach. Tylko druga kobieta zrozumie, dlaczego noszę zawsze przy sobie chusteczki, wodę, czy kosmetyki. Moja torebka to także przenośna apteczka, w której znajdują się leki, których potrzebuję na co dzień oraz te "na wszelki wypadek". Kiedy zbliżał się mój ślub zastanawiałam się jak to wszystko zorganizować, by mieć w zasięgu ręki wszystko, czego potrzebuję. Na szczęście pomyślała za mnie moja świadkowa, która na wieczorze panieńskim podarowała mi "coś starego". Kiedy rozpakowywałam prezent miałam łzy w oczach. Dla Was może to być zwyczajna torebka, dla mnie - torebka zrobiona z ...sukni ślubnej mojej mamy. Dziś pokażę Wam proces tworzenia torebki Panny Młodej, która bardzo przydała mi się w dniu ślubu. Miałam w niej chusteczki, szminkę, perfumy, puder i oczywiście tabletki ;) 

Suknia ślubna mojej mamy jeszcze jakiś czas temu prezentowała się tak: 


Oprócz sukni do tworzenia torebki zostały wykorzystane także inne materiały. Z węższych kawałków materiału zapleciony został warkocz, który miał być paskiem torebki. Ostatecznie okazało się, że go nie wykorzystałam ;)





Żeby torebka była sztywniejsza wykorzystany został grubszy materiał, którego tak naprawdę później nie widać. Chodziło o utrzymanie kształtu torebki. 


Materiał został tak obcięty i ułożony, by powstał "szkielet" torebki, jaka miała powstać 


Dwa węższe paski to boki torebki


Wycięte kawałki trzeba było obszyć ładniejszym, gładkim materiałem. W tym przypadku okazał się nim lureks z sukni ślubnej mamy






Z koronki, która stanowiła przód sukienki wycięty został pas długości "szkieletu" torebki. 



Koronkowy pas Karina podszyła błękitnym płótnem, umieszczając wewnątrz serce wycięte ze starych spodni :) Przypomnę Wam, że błękit był kolorem przewodnim naszego wesela. 




Żeby wszystko się lepiej trzymało, a dodatkowo ładnie wyglądało, boki zostały obszyte wąskimi paskami 








Żeby przykryć wszystkie łączenia i obszycia warto przyszyć gładki materiał


Na koniec w podobny sposób przebiegało obszycie boków torebki


Pozostało wszystko ze sobą pozszywać i torebka gotowa! :) 
Torebka posiada również zapięcie, dzięki któremu nic z niej nie wypada :)



Jak Wam się podoba? Ja do dziś jestem nią zachwycona :) Podziwiam cierpliwość i dokładność mojej bratowej, która zdecydowała się na samodzielne stworzenie takiej torebki. Prawda, że jest świetna? :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz