wtorek, 27 września 2016

Tiulowe pompony

Na pewno już w niejednym sklepie widzieliście kolorowe, tiulowe pompony. Można je kupić gotowe, albo zrobić samemu. Ja oczywiście postanowiłam, że sama zrobię kilka pomponów w dwóch kolorach: czarne i białe. 

Potrzebne są: nożyczki, jakaś książka, tasiemki, nitka i tiul (o szerokości około 20-30cm). Zamiast tiulu podpowiem Wam, że możecie wykorzystać moskitiery do okien :) 


Tiul owijamy wokół książki lekko go zwijając


Następnie trzeba powoli zdjąć tiul z książki, trzymając go, by się nie rozwinął. 


Zdjęty tiul należy złapać po środku i związać tasiemką jak kokardę



(Tasiemki nie odcinam, ponieważ będzie mi jeszcze potrzebna)
Zawinięte brzegi wystarczy przeciąć


Zazwyczaj trzeba jeszcze wyrównać końcówki


Tiul formujemy w kształt kulki i w razie potrzeby docinamy do odpowiedniego kształtu


Pompon gotowy! To samo zrobiłam z białym tiulem. 



Za pomocą tasiemek, które zostały przywiązałam pompony do nitki i powiesiłam między filarami w pokoju :) 



Jeśli tak jak ja, chcecie by pompony były różnej wielkości wystarczy - zmienić książkę. Im szersza książka tym większy pompon. Natomiast jeśli zależy Wam na większej objętości - potrzebujecie więcej tiulu. Grubość pomponu zależy od tego, ile razy nawiniecie tiul na książkę. 

niedziela, 18 września 2016

Nowe życie starego klosza do lampy

Będąc na weekend w swoich rodzinnych stronach, odwiedziłam również babcię. Już nie raz znajdowałam u niej ciekawe rzeczy (nawet ubrania!), które przerabiałam i tworzyłam z nich coś nowego. Tym razem wyszperałam stare klosze od żyrandola. Po umyciu okazały się pięknymi, białymi kloszami o ciekawych wzorach. Zobaczcie co z nimi zrobiłam w domu :). 

Przygotowałam sobie klosze, podstawki od szklanek (również od babci), świeczki i kwiaty. 


Pierwszy wariant to świecznik. Wystarczyło postawić klosz na talerzyku


i dodać świeczkę


Drugi sposób to wazon na kwiaty. Ja akurat miałam sztuczne, ale żywe również mogą ładnie wyglądać :) 

Podobnie jak w pierwszym przypadku, klosz stawiam na podstawce, a do środka wstawiam szklankę.


Następnie pozostaje tylko włożyć kwiaty


I już można się cieszyć nowym wazonem :) 


Jak Wam się podoba nowe wykorzystanie starych kloszy? :) 





piątek, 2 września 2016

Chlebek bananowy

Od kiedy ze względów zdrowotnych musiałam całkowicie zmienić swoją dietę, brakowało mi słodyczy i smakołyków. Wierzcie mi, że kiedy zależy od tego Wasze zdrowie - robicie wszystko, by trzymać się zaleceń i rezygnujecie z wielu przyjemności i ulubionych potraw. Na szczęście mogę jeść owoce, które są moim zdrowym zamiennikiem cukierków i czekolady. Zrobiłam więc ostatnio chlebek bananowy, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Pyszny, bez glutenowy, bez mleka i dodatkowego cukru. 

Do jego przygotowania użyłam: mąkę ryżową, banany, sodę oczyszczoną i rodzynki (można pominąć). 


Cztery banany obrałam i podzieliłam na mniejsze kawałki (najlepiej żeby były to dojrzałe owoce)


Następnie do bananów dodałam półtorej szklanki mąki ryżowej



oraz pół szklanki wody.


Później wystarczy dodać półtorej łyżeczki sody (lub bezglutenowego proszku do pieczenia.


Wszystkie składniki zmiksowałam


i dodałam na koniec garść rodzynek.


Po wymieszaniu, ciasto wylewam na wyłożoną papierem blaszkę


i wstawiam do nagrzanego na 200 stopni piekarnika 


na 45 minut


Chlebek bananowy gotowy! :) 



Jest idealny zarówno na śniadanie jak i dodatek do popołudniowej kawy. Smacznego! :)