sobota, 22 listopada 2014

Podkładka pod kubek

Po dłuższej przerwie przychodzę do Was z pomysłem na podkładkę pod kubek. Jestem ciekawa czy przypadnie Wam do gustu :).


Potrzebujecie płyty CD (ja wzięłam jakąś starą, niedziałającą), nożyczki, kordonek (sznurek), opcjonalnie klej i duużo cierpliwości ;)


Sznurek przewlekacie przez otwór płyty i zawiązujecie na supeł. Możecie podkleić klejem lub za pomocą taśmy.


Musicie opleść tak całą płytę.



Podkładka gotowa! :)



Jak Wam się podoba? :) Przyznam, że było to dość czasochłonne zajęcie, ale efekt końcowy bardzo mnie zaskoczył i ucieszył. Co o tym myślicie? Wypróbujecie? :)

wtorek, 11 listopada 2014

Butelkowa lampka

Dziś przychodzę do Was z bardzo szybkim i krótkim postem. Chcę podzielić się z Wami moim pomysłem na nocną lampkę. Przy takim świetle nie poczytacie raczej książki, ale stworzycie ciekawy, niepowtarzalny klimat w pomieszczeniu.

Potrzebujecie tylko jakiejś wyższej butelki (ja wybrałam zieloną, która daje ładne, kolorowe światło), oraz lampki choinkowe ( w moim przypadku są to białe lampki). 


Następnie tylko wkładacie delikatnie lampki do butelki. Najlepiej żeby nie był to długi łańcuch, tylko np. 20-30 żarówek.


Lampka jest już gotowa :). Jak Wam się podoba to bardzo proste wykorzystanie pustej butelki i lampek choinkowych?



Kiedyś zrobiłam w ten sposób nieco większą "lampkę", do której wykorzystałam dużą, przezroczystą butelkę i fioletowe lampki. Lampka służy do dziś ;).


poniedziałek, 3 listopada 2014

Saszetki zapachowe do szafy

Tak jak obiecałam, przychodzę dziś do Was z własnoręcznie robionymi odświeżaczami do szaf. Myślę, że każdy lubi czuć się dobrze i świeżo w swoich ubraniach. Do prania używamy ładnie pachnących proszków oraz płynów, ale warto zadbać też o odpowiednie przechowywanie naszych rzeczy. W sklepach możemy znaleźć dużo saszetek zapachowych lub plastikowych odświeżaczy. Sama często takie kupowałam, ale tym razem postanowiłam sama wykonać takie saszetki, które będą mi się kojarzyły z ulubionymi zapachami.


Do przygotowania saszetek użyłam: szarego płótna (może być też jakiś inny materiał), sznurka, olejków zapachowych, mięty, suszonej cytryny oraz gotowych "suszków".


Wariant I:
Suszki, które kupiłam skropiłam ulubionym olejkiem zapachowym

  
i wsypałam je do woreczka, w którym kiedyś były jakieś słodycze.


Wariant II:
Z szarego płótna wycięłam mniejsze, prostokątne części. Nie muszą one być równe.



Na płótno wyłożyłam listki mięty. Możecie użyć zarówno świeżych liści, jak i suszonych.



Następnie dołożyłam plasterki cytryny. Tutaj również mogą być świeże lub suszone plasterki. Podobnie możecie zrobić z pomarańczą.


Listki mięty i plasterki zawinęłam w płótno na płasko, tak aby przypominało saszetkę


i związałam sznurkiem tak, jak prezent.


Wariant III:
Waciki kosmetyczne skropiłam olejkiem zapachowym

  
ustawiłam je w kolumnie na płótnie, złożyłam w formę woreczka i zawiązałam sznurkiem.


Gotowe saszetki prezentują się tak:



Już zamieszkały w szafkach z ubraniami i pięknie pachną :). Woreczki z dłuższym sznurkiem możecie zawiesić w szafie. Do wykonania tych odświeżaczy użyłam tego, co akurat miałam w domu. Zamiast cytryny możecie użyć plasterków pomarańczy. Jeśli nie możecie kupić gotowych suszków, warto zasuszyć np. lawendę. Wykorzystać można też resztki mydła w kostce, które owinięte w jakiś ładny materiał, posłużą jako woreczki zapachowe. Są to bardzo proste i szybkie sposoby, na saszetki zapachowe. Myślę, że warto wypróbować. Dajcie znać co o tym sądzicie! :)