poniedziałek, 10 marca 2014

Domowe odświeżacze powietrza

Za oknem pierwsze oznaki wiosny. Jest to pora roku, która kojarzy mi się z radością, spokojem, porządkami i zmianami. To czas, kiedy odświeżamy naszą garderobę, robimy przemeblowania w mieszkaniu i dbamy o kolorowe, radosne akcenty w naszym pokoju. Chcecie, by w Waszym mieszkaniu roznosił się Wasz ulubiony zapach? Dziś pokażę Wam sposób, jak zatrzymać świeżość i aromat olejków na dłużej. Zamiast wydawać pieniądze na gotowe odświeżacze, które niekiedy straszą nas plastikowym opakowaniem i sztucznym zapachem, możecie sami wykonać swój własny. To od Was zależy jaki wybierzecie kolor i aromat.



Do wykonania odświeżacza potrzebujecie: opakowanie żelatyny, barwnik (spożywczy, do ubrań lub do jajek wielkanocnych), Wasz ulubiony olejek i szklankę. Wybierzcie taką szklankę, która będzie najlepiej pasować do wnętrza. Lepszy efekt uzyskacie w przezroczystym naczyniu. Dodatkowo potrzebna będzie gorąca woda i sól, ale to na pewno znajdziecie w swojej kuchni ;) 
       Do naczynia z gorącą wodą (ok. 250ml) wsypujemy całe opakowanie żelatyny

I dokładnie mieszamy

 Następnie dolewamy ok. 250ml zimnej wody oraz 1 łyżeczkę soli


Dodajemy barwnik (zużyłam pół opakowania)

Znów wszystko mieszamy, by barwnik się rozpuścił

Na dno szklanki, w której będzie nasz odświeżacz dodajemy kilka kropel ulubionego olejku. Nie miałam przezroczystej szklanki, ale wybrałam taką, która kolorystycznie będzie pasować do mojego pokoju.

Następnie wlewamy do szklanki naszą kolorową mieszankę i odstawiamy do stężenia

Później pozostaje nam już tylko rozkoszować się ulubionym zapachem


Mam nadzieję, że pomysł Wam się spodobał. Napiszcie co myślicie o tego typu zapachach. Ja zazwyczaj staram się wykorzystywać to, co mam. Nie lubię wydawać pieniędzy na coś, co mogę zrobić sama. Koszt wykonania takiego odświeżacza jest naprawdę niewielki: barwnik - ok.2zł, żelatyna ok.2zł, olejek - ok.4zł. - W sam raz na studencką kieszeń! :) 




S.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz