czwartek, 16 stycznia 2020

Ulubione miejsca... w domu ❤

  Trudno mi w to uwierzyć, ale dokładnie tydzień temu obchodziliśmy pierwszą rocznicę. Minął rok, odkąd zamieszkaliśmy u siebie! Jak sobie przypomnę ten stres związany z załatwianiem kredytu, wszelkimi formalnościami, a później z urządzaniem domu, to aż mnie brzuch zaczyna boleć. Na szczęście to wszystko już za nami. Teraz cieszymy się już naszym gniazdkiem. Mimo, że mieszkamy tu już rok, wciąż jeszcze sporo jest do zrobienia. Dopiero w tym roku planujemy urządzić drugą, mniejszą łazienkę, ogród oraz płytki w kuchni. Nie wiem ile uda nam się zrobić, każdy kto przechodził przez urządzanie domu wie, jak ogromne są to koszty. Wszystko wymaga też oczywiście czasu, a sami wiecie jak to wygląda tak na co dzień. Mimo wszystko, te niedokończone rzeczy nie przeszkadzają mi w cieszeniu się tym miejscem. Lubię tu być, odpoczywać, przygotowywać posiłki czy pracować. Dziś postanowiłam pokazać Wam kilka kadrów z naszego domu, takich miejsc, które napawają mnie radością i dumą. Ale najpierw... zobaczcie jak to wszystko wyglądało nieco wcześniej ;) 






Nie wyglądało to zbyt dobrze, prawda? Uwierzcie mi, że w pewnym momencie przestałam odwiedzać naszą "budowę", bo byłam załamana tempem zmian. Dziś już wiem, że tak po prostu jest. Na wszystko potrzeba czasu. Każdy klej czy tynk musi wyschnąć, posadzki również. A czasami trzeba coś rozwalić, żeby poprawić itp. Dziś jestem mega dumna z mojego męża, który tak wiele zrobił w naszym domu. Mimo, że nigdy wcześniej nie zajmował się tzw. wykończeniówką. Oczywiście niektóre prace wymagały doświadczonych fachowców. Na szczęście wszystko się udało. 


Zobaczcie jak to wszystko wygląda teraz.
Aż trudno uwierzyć, że to ten sam dom :) 

Nasza domowa galeria wspomnień :) 
Mam nadzieję, że z czasem będzie się powiększać :)


Sypialnia, o której zawsze marzyłam ❤
Na przeciwko łóżka jest szafa, która jest raczej mało ciekawa ;) 

 "Mój pokój" relaksu i pracy.
Choć bywa też suszarnią na pranie :D 


 Stół, w którym się zakochałam jak tylko się u nas pojawił.
Uwielbiam przy nim siedzieć. Tak na co dzień i z gośćmi.
Każdy posiłek zjadam tu ze smakiem ;) Blat stołu zrobiony jest
z pozostałości po blacie kuchennym. Wystarczyło dokupić
tylko nogi na allegro :) 

Kącik po przeciwnej stronie stołu. To tu odpoczywamy,
rozmawiamy, oglądamy filmy i seriale oraz słuchamy muzyki :) 


Tzw. główna łazienka. Niewielka, ale mieści wszystko, co potrzebne.
Jest tu moja wymarzona wanna, która spełnia też funkcję prysznica,
toaleta, szafka na kosmetyki oraz szafka pod umywalką.
Jest też miejsce na brudne ubrania. Aż sama nie wierzę, że
wszystko tu zmieściliśmy :) Meble nie były robione pod wymiar,

są kupione w Ikea :) A wanna z Leroy Merlin.


I jak Wam się podobają takie zmiany? Wiadomo, że każdy ma inny gust, ale mnie osobiście cieszy już sam fakt postępu. Cieszy mnie każdy najmniejszy szczegół, każda płytka i każdy panel. A także te wszystkie dodatki, które sprawiają, że to miejsce można nazwać domem :)

Musisz to zobaczyć!

Jak zorganizować wieczór panieński lepszy od marzeń

Już kilka razy wspominałam Wam, że wkrótce wychodzę za mąż. Kiedy w styczniu zaczęliśmy załatwiać wszystkie sprawy związane ze ślubem i wese...